czwartek, 6 października 2016

Może nad morze? z psem!

W tym roku na wakacje wybraliśmy się nad nasze polskie morze i to na tydzień z 3 psami!
Akurat w tym czasie mieliśmy 3 psy bo oprócz Anu był jeszcze pies mojej siostry Oti i nasz tymczas Figaro. Dla większości ludzi ( nie psiarzy ) posiadanie więcej niż 1 psa to coś dziwnego a jeszcze zabranie na wakacje 3 psy to totalnie pokręcony pomysł :)
Czemu nad polskie morze? Bardzo dawno temu byłam nad morzem i od dawna chciałam pojechać, nasz tymczas nie miał paszportu i nie mogliśmy wyjechać za granice a Anu uwielbia piasek.




Wakacje planowane były 2 miesiące przed wyjazdem. Zależało nam na terminie wrześniowym bo wtedy akurat miałam urlop no i w tym okresie jest mniej ludzi niż w lipcu czy sierpniu oraz ceny są niższe a wstęp na plaże z psami jest dozwolony. Plan był taki że ma być domek w którym można mieć 3 psy no i ma być niedaleko plaża.
Poszukiwania nie trwały długo ponieważ wakacje chcieliśmy spędzić w miejscu gdzie nie ma dużej ilość ludzi ( ze względu na naszego tymczasa który ma agresje smyczową ) czyli szukaliśmy spokojnej miejscowości gdzie we wrześniu tłumów brak. W poszukiwaniach pomógł na wujek google gdzie wpisałam domki nad morzem, wakacje z psem. Szybko pokazały się oferty ale trzeba było wybrać te najciekawsze. Nie wybieraliśmy pierwszej lepszej oferty bo chcieliśmy mieć fajne warunki a widziałam oferty które w ogóle nie powinny istnieć. Po wyborze kilku ofert pozostało nam dzwonić i dowiedzieć się kilku informacji na temat czy aby na pewno mogą być psy - spotkaliśmy się z ofertami gdzie było napisane że zwierzęta mogą przebywać w domku a po rozmowie wychodziło że nie.



Po tygodniu znaleźliśmy idealną ofertę w Chłopach gdzie z psami można bez problemu ( nawet z kotem :) a na plażę 400m, w pobliżu małe sklepiki, knajpki. A do innych pobliskich miast można dojść plażą czy pojechać samochodem jak kto woli ( do Sarbinowa 2km a do Mielna 5km ). Chłopy to spokojna miejscowość gdzie liczy się wypoczynek i nie znajdziemy dzikich tłumów i można powiedzieć że jest to miejscowość przyjazna psom bo kogo tam spotkaliśmy miał psa. O 7-8 rano na plaży jest pusto i spacery z psami to sama przyjemność. Na większe zakupy można pojechać do Mielna lub Koszalina.




W Chłopach przez tydzień mieszkaliśmy w BAZA GRUBYCH RYB . Bardzo fajny ośrodek który polecam! i jest bardzo otwarty na wakacje ze zwierzętami. Przez tydzień na całym ośrodku w każdym domku były psy, jedynie pod koniec naszego pobytu w jednym domku nie było zwierząt tylko dzieci. Ośrodek cały ogrodzony a każdy kto mieszkał w domku miał klucze do bramy i bramki które się za każdym razem zamykało.
Nikomu nie przeszkadzało że pies sobie szczeka, co mnie bardzo zdziwiło to to że miejscowi ludzie kiedy my uciszaliśmy naszego tymczasa czy któregoś z psów to wszyscy dziwili się czemu to robimy przecież pies to pies ma szczekać a to że szczeka to dobrze. Zupełnie inne podejście ludzi niż w dużym mieście :)



Codziennie rano szliśmy na spacer z psami na plażę żeby mogły swobodnie pobiegać bo o godzinie 10-11 przychodzili powoli ludzie żeby się opalać. Kiedy wracaliśmy z porannego spaceru psy zostawały w domku a my szliśmy na plażę. Po kilku godzinach wracało się na obiad i po obiedzie brało się psy na plażę. Znów wracało się do domku i po kilku godzinach znów na plażę. Kiedy był taki czas że Otiego woda morska i piasek kaleczyły łapy to na spacer szło się na polną drogę która była kilka metrów od ośrodka.
Byliśmy z psami w Sarbinowie ( przy plaży było pełno ludzi z psami ) gdzie doszliśmy plażą ale były takie tłumy ludzi że czasem trudno było przejść z Figusiem.
Zwiedzaliśmy Mielno razem z psami ( też można było spotkać dużą ilość psów ) gdzie robiliśmy za sensacje bo mamy 3 psy :)



W Mielnie upatrzyliśmy sobie bardzo piękną kawiarnię STAŁY LĄD gdzie można wypić pyszną herbatę i zjeść dobre ciasto, z psami można wejść ale na taras w środku psy nie mogą być. Nam to nie przeszkadzało bo taras był duży i urokliwy, bez problemu znaleźliśmy na nim miejsce gdzie psy będą mogły swobodnie leżeć.  Ogólnie nad morzem nie jest trudno znaleźć miejsce gdzie można wejść ze zwierzakiem.









Jeśli macie jakieś pytania bo czegoś za mało napisałam to piszcie w komentarzach chętnie odpowiem :)
Kilka zdjęć i filmik na dole










2 komentarze:

  1. Na pierwszych wakacjach z Dainem byliśmy właśnie w Chłopach :) Całkowicie zgadzam się z tym, że to miejscowość przyjazna psom. Spotkaliśmy tam całkiem sporo osób, które wiedziały, że Dain to owczarek szetlandzki, kilka miało lub ma sheltie. Generalnie pobyt tam wspominam bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wakacje z psem nad morzem to super sprawa, może i mi się kiedyś uda przeżyć 'takie wakacje'. :D
    Pozdrawiamy, Wiktoria&Fado | Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń