niedziela, 3 lipca 2016

Weź psa, aparat i idź przed siebie

Czy tylko ja tak mam że czasem biorę aparat a w głowie myślę sobie " po co brać aparat skoro zdjęcia mi nie wyjdą " mimo to nadal trzymam przy sobie aparat, biorę psa i idę przed siebie. 
Stwierdzam że fajnie by pójść do lasu albo na pole. Idę ścieżką a po jakimś czasie zbaczam z drogi i przedzieram się przez chaszcze bo zobaczyłam fajnie miejsce na robienie zdjęć. 
Kiedy robisz już zdjęcia stwierdzasz to był dobry pomysł by brać aparat. Idziesz dalej, psy biegają i cieszą się ze spaceru. Widzisz kolejne fajnie miejsce na zdjęcia ale po chwili stwierdzasz łeee zdjęcia nie wyjdą. Patrzysz na zdjęcia które zostały zrobione i jednak coś w nich jest. Czasem pies patrzy na ciebie i ma w nosie to co do niego mówisz, wyciągasz smakołyk i wygrywasz. Pies nagle się słucha, robisz zdjęcia i cieszysz się z tego że coś wyszło. Idziesz dalej przed siebie i dziękujesz sobie że to był dobry pomysł :)













4 komentarze:

  1. Ja niestety mam zupełnie inaczej. Wybieram się na spacer, ale nie biorę aparatu, bo myślę, że zdjęcia i tak nie wyjdą, więc po co.. Może teraz przypomnę sobie ten post, kiedy takie myśli będą się nasuwać i wezmę ze sobą ten nieco ciężarek! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie raczej jest taka sytuacja, że aparatu prawie wcale na spacery nie zabieram bo myślę, że zdjęcia nie wyjdą takie jakie chcę. Albo po prostu aparat mi ciąży :p
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahh... wcześniej mogłam tak robić, niestety zepsułam swój aparat, a funduszy brak na nowy :(
    Zapraszam na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń