wtorek, 14 lipca 2015

Recenzja smakołyków Sea Jerky firmy Fish4Dogs




Dzięki TOP for DOG miałyśmy okazję przetestować smakołyki Sea Jerky firmy Fish4Dogs .

Od samego początku kiedy dostałyśmy od listonosza paczkę Anu była baaardzo zainteresowana tym co jest w środku. Kiedy otworzyłam paczkę Anu nos wywęszył co to za przesyłka i zaczęła się oblizywać. Kiedy wyciągnęłam paczkę smakołyków był dziki taniec radości wykonany przez Anu.

Pierwsze moje wrażenie:

Rzucające się w oczy opakowanie smakołyków, widać zawartość opakowania. Na opakowaniu są wszystkie informacje o produkcie. A smakołyki wyciągnięte z opakowania pachną rybą- bardzo intensywnie.

Nasze opakowanie jest przeznaczone dla małych psiaków ale też i dla większych psiaków w ramach nagrody.
Na stronie Fish4Dogs opis smakołyków wyglada tak :
" Zrobione w 100% z rybiej skóry, niskokaloryczne, posiadają chropowatą strukturę, która usuwa kamień nazębny. Ale to nie wszystko! Smakują tak, że psy na ich punkcie szaleją. "
I tak jest Anu uwielbia te smakołyki, nie da się ich po cichu wyciągnąć i wsadzić do zabawki bo od razu Anu je wyczuwa i się bardzo na nie nakręca.

Przysmaki Sea Jerky Tiddlers to sześciany o boku długości około 15 mm ( wielkość 2-5 zł ) a ich skład to
Składniki odżywcze: białko surowe 79%, zawartość tłuszczu 2,4%, popiół surowy 10%, błonnik surowy 0,6%, wilgotność 8%, kwasy Omega-3 0,3%
Skład: skóra rybna 100%

Już po wyglądzie widać że jest to naturalny produkt i są to same skóry rybne.




Dzięki tym smakołykom można ćwiczyć z psiakiem samokontrolę, u Anu było trudno się oprzeć smakołykom ale dała radę :)






Na opakowaniu mamy podane ile powinien psiak zjeść takich rybnych kosteczek dziennie.


Dzięki smakołykom Fish4Dogs z łatwością można uczyć psiaka przywoływania bo każdy psiak przybiegnie gdy poczuje przysmak Sea Jerky. W lesie Anu wolała być przy mnie kiedy miałam smakołyki niż pobiec za sarną byłam bardzo zadowolona z tej sytuacji.

Smakołyki są wyzwaniem dla Anu bo ich nie łykała w całości a mamy z tym problem bo prawie wszystkie smakołyki Anu łyka na raz bez pogryzienia a później się dławi. I daje Sea Jerky za to wielkiego plusa !
Po tych smakołykach Anu nie miała żadnych rewolucji żołądkowych ani gastrycznych.

Polecamy Sea Jerky wsadzić np. do Konga czy do innej zabawki na smakołyki, psiak długo zajmuje się sobą i jest to idealne rozwiązanie gdy wychodzimy z domu a psiak musi zostać sam.

4 komentarze:

  1. Te smaczki wyglądają świetnie, musimy ich kiedyś spróbować :)
    niedoskonaly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mały Biały kiedyś jadł, śmierdzi to to okrutnie, ale pies jest zachwycony ;) Szkoda tylko, że się kruszy i jest takie drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ale to bardzo zachęciłaś mnie do tych smakołyków!
    Ciężko było mi się przekonać do ryb ale jestem pewna, że teraz spróbujemy - dzięki :D

    http://littleangelsndevils.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyglądają. Pewnie się skusimy. Na bloga wpadłam pierwszy raz, ale zostaniemy na dłużej. Pozdrawiamy pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń