Co nowego u nas?
Dziś musiałam opatrywać ranę na udzie Anu bo bawiła się z psią koleżanką no i nie wiem jak ale Anu znalazła się na ziemi i pobiegła dalej... Myślałam że nic jej nie jest - okazała się w domu że leci jej krew i ma dziurę po kamyku :C
Szybko wodą utlenioną przemyłam, osuszyłam i posypałam niezawodnym " magicznym " proszkiem który nas ciągle ratuje :)
Teraz sierotka leży na legowisku i się nie rusza... czyli zero biegania przez najbliższy czas. Od teraz bardziej
pilnuję zabawy Anu z innymi psami.
A tu macie zdjęcie za przed 2 lat bo wczoraj je znalazłam :)
I jej kołnierz z sierści :) |
Jestem nowym obserwatorem !
OdpowiedzUsuńZdjęcia są miistrzowskie Anu pozuje jak dama
Witamy nowego obserwatora :)
OdpowiedzUsuń